Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Bez świadka incognito

Treść

Sąd Okręgowy w Katowicach po raz drugi odrzucił wniosek prokuratury o przesłuchanie tzw. świadka incognito, czyli bez ujawniania jego danych stronom postępowania, w procesie byłych zomowców oskarżonych o strzelanie do górników podczas pacyfikacji kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy" na początku stanu wojennego. Prokuratura od kilku tygodni stara się doprowadzić do przesłuchania w trybie świadka anonimowego byłego zomowca, który kilka miesięcy temu zgłosił się do niej, twierdząc, że ma wiedzę na temat okoliczności pacyfikacji. W zamian za zeznania żądał jednak dla siebie specjalnego statusu w procesie, uzasadniając to obawami o swoje bezpieczeństwo. Pierwszy wniosek prokuratura wystosowała już w listopadzie. W uzasadnieniu jego odrzucenia sąd stwierdził, że fakty, które podaje potencjalny świadek, nie znajdują potwierdzenia w informacjach sprawdzonych przez sąd. W grudniu ta decyzja została uchylona przez sąd apelacyjny. Prokuratura ma możliwość zaskarżenia w ciągu tygodnia ponownej, odmownej decyzji sądu. Świadek incognito jest ostatnią osobą, która ma być przesłuchana w tym procesie. Brak decyzji w tym względzie już o kilka tygodni odwlekł zakończenie procesu i wydanie wyroku. ZB "Nasz Dziennik" 2007-01-23

Autor: wa