Pobłażanie dla pijanych kierowców ?
Treść
Prowadzili samochód po pijaku - stracili prawo jazdy na...motocykl. Takich skandalicznych wyroków w ciągu ostatnich dwóch lat przed żywieckim sądem rejonowym zapadło co najmniej kilka. Z takiej wyjątkowej pobłażliwości wymiaru sprawiedliwości skorzystał między innymi były radny gminy Rajcza.
To jedynie fragment akt pod którymi kryją się sprawy tysięcy pijanych kierowców. Kierowców, których miała spotkać surowa kara. I spotkała, ale bynajmniej nie surowa Jedną z osób, która skorzystała z zaskakującej pobłażliwości sądu i prokuratury jest były radny z gminy Rajcza. Kilkanaście miesięcy temu jechał na podwójnym gazie. O sprawie nie chce jednak rozmawiać. Przypadków takich jak ten mogło być nawet kilkaset. Scenariusz wyglądał podobnie. Policja odbierała prawo jazdy nietrzeźwym kierowcom samochodów, ale prokuratura wnioskowała jedynie o odebranie uprawnień do kierowania motocyklem.
Sąd rejonowy we wszystkich przypadkach przychylał się do wyjątkowo łagodnych wniosków prokuratury. Właśnie na tych wyrokach suchej nitki nie pozostawił sąd najwyższy. Jego sędziowie uchylili wyroki argumentując "doszło nie tylko do nieprzewidzianego przez prawo, ale do niedopuszczalnego porozumienia: organu dochodzenia, sprawcy, prokuratora i wreszcie sądu, służącego uczynieniu środka karnego iluzorycznym".
Miażdżącej krytyce sąd najwyższy poddał nie tylko wyrok, ale i pracę - zarówno policji jak i prokuratury i sądu. Żywieccy sędziowie mówią ze nic się nie stało Jak na razie konsekwencje wobec swoich pracowników wyciągnęła jedynie prokuratura. Już wkrótce wobec 8 prokuratorów z Żywca wszczęte zostanie postępowanie dyscyplinarne. W sumie pracuje ich tu 10.
Maciej Leśnik
"TVP3" Katowice, 2006-10-06
Autor: wa