Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Stalexport w dół

Treść

Firma działa normalnie, ale jej akcje idą w dół. Stalexport, którym od sześciu lat kieruje zatrzymany wczoraj Emil Wąsacz znalazł się w gronie 10 spółek, które odnotowały wczoraj największe spadki na warszawskiej giełdzie.
Klimat pracy w spółce nie jest najlepszy. Choć zatrzymanie Wąsacza ze Stalexportem nie ma nic wspólnego, część inwestorów zdecydowała się sprzedać akcje. Kurs spadł o przeszło 7 proc. Nawet do 3,02 zł za akcję. Już w połowie sierpnia rada nadzorcza spółki miała odwołać Wąsacza z funkcji prezesa. Zabrakło jednak jednego członka i rada nie mogła podjąć takiej uchwały. Byłemu ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków zawiązanych z ochroną interesu Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU. Podejrzany do tego zarzutu się nie przyznał. Twierdzi, że to akcja mająca charakter wybitnie polityczny. Po przesłuchaniach Emila Wąsacza wypuszczono na wolność. W prokuraturze ponownie stawi się w przyszłym tygodniu.
Hanna Blokesz

"TVP3" Katowice 2006-09-20

Autor: wa