Wizja ze znakiem zapytania
Treść
Ważą się losy wizji lokalnej w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej, gdzie 21 listopada br. zginęło pod ziemią 23 górników. Utrzymujące się zagrożenie pożarem w miejscu katastrofy może spowodować, że eksperci w ogóle nie będą mogli przeprowadzić oględzin miejsca wypadku. Obradujące wczoraj w kopalni kierownictwo akcji ratowniczej nie zdecydowało się na podjęcie decyzji o wyznaczeniu terminu przeprowadzenia wizji lokalnej przez komisję powołaną przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. - Sztab doradczy stwierdził, że biorąc pod uwagę zagrożenie pożarowe w rejonie zdarzenia, nie ma warunków do jej przeprowadzenia - powiedział nam Jan Sienkiewicz, rzecznik prasowy "Halemby". Równocześnie kierownictwo akcji postanowiło oddać WUG prawo do ostatecznej decyzji co do przeprowadzenia wizji lokalnej w miejscu tragedii. - Nie wiadomo, co dalej zrobi komisja. Padają różne propozycje. Jedna to taka, żeby jeszcze zaczekać i wejść do wyrobiska, kiedy będzie w nim bezpieczniej. Inny pomysł to zlecenie pewnych czynności ratownikom górniczym. Trzecia możliwość to otamowanie wyrobiska i rezygnacja z wizji - podkreśliła Danuta Olejniczak-Milian, rzecznik prasowy WUG. Wizja z pewnością ułatwiłaby ustalenie przyczyn wypadku, ale raport komisji może powstać i bez jej przeprowadzenia. - Jest bardzo dużo materiału pochodzącego z przesłuchań, z analizy dokumentacji, z obserwacji tego, co zostało już z wyrobiska wyniesione - wyjaśniła Olejniczak-Milian. Podkreśliła, że upływający czas także działa na niekorzyść komisji, gdyż w wyrobisku zachodzą zmiany, które mogą utrudnić prace ekspertów. Niezależnie od ostatecznej decyzji w sprawie wizji, członkowie komisji przeprowadzają ekspertyzy dotyczące m.in. profilaktyki zagrożeń naturalnych w kopalni, oceniają przebieg akcji ratowniczej i zasadność zatrudniania firm zewnętrznych. Wśród przyczyn tragedii wymienia się wybuch metanu i pyłu węglowego. MA "Nasz Dziennik" 2006-12-15
Autor: wa